Trafiłem na tą płytę całkiem przypadkowo. Było to kolejny szary wieczór, za oknem padał śnieg, a ja byłem głodny czegoś nowego. I trafiłem właśnie na tę płytę. Nigdy wcześniej nie znałem tej kapeli, jedyne co o niej wiedziałem – to do jakiej szufladki jest wkładana. Post-metal. Nigdy nie ciągnęło mnie w te rejony muzyki, może trafiałem po prostu na złe płyty. Jeżeli post-metal ma wyglądać tak jak muzyka Cult Of Luna, to od dzisiaj jestem fanem tego gatunku.
Zaczyna się niewinnie, od delikatnego i tajemniczego zarazem intra Marching to the Heartbeats. Bardzo nocny kawałek, tak jak i reszta płyty. Bardzo ciekawie prowadzona jest linia gitary w tym utworze, warto jest zwrócić na nią uwagę. Kolejny utwór – Finland przetacza się początkowo przez uszy jak czołg. Później chowaja pazury i pokazuje łagodniejszą stronę muzyki jaką serwuje nam Cult Of Luna. Utwór w pewnym momencie wprowadza słuchacza w pewien rodzaj transu. Transu, jaki towarzyszy całej płycie. Sporo jest w tej muzyce melancholii mieszanej z agresją. Szczególnie uwidacznia się to w kolejnym utworze – Back To Chapel Town Niesamowity ambientowy wstęp, przechodzący w łagodne gitarowe granie a następnie w agresywniejszą część, na końcu wracając znów do delikatnego ambientu.
Nie będę opisywał tutaj każdego utworu z tej płyty. Co jest bardzo ważną rzeczą? Nie ma tutaj podziału na refren/zwrotkę. Jedynym utworem łamiącym tą zasadę jest niesamowity And With Her Came the Birds. Do samego końca płyta zaskakuje, muzycy bawią się nastrojami, aczkolwiek cała płyta utrzymana jest w konwencji utworów które są mieszanką bardzo nerwowego klimatu z czymś niesamowicie melancholijnym i spokojnym.
Bardzo dobra płyta. Zostałem zaskoczony, ponieważ czegoś tak dobrego nie spodziewałem się po zespole o którym nigdy wcześniej nie słyszałem. Oby więcej takich płyt. Oby więcej takich zespołów. Słuchając tego krążka przyszła mi do głowy jedna myśl. Znam wiele kapel, wiele płyt. Ale wiem że zawsze dokonam jakiegoś nowego muzycznego odkrycia, takiego jakim jest chociażby Cult Of Luna. W poniedziałek grają w klubie WZ, może się wybiorę?
Tracklista:
1. Marching to the Heartbeats
2. Finland
3. Back to Chapel Town
4. And with Her Came the Birds
5. Thirtyfour
6. Dim
7. Dark City, Dead Man
Ostateczna ocena: 8/10
Zamieszczony w: Muzyka, Przeniesione, Recenzje
