Bardzo logiczne jest to że żeby słuchać muzyki – trzeba mieć na czym. Ja używam do tego głównie słuchawek – nawet gdy jestem w domu. Nie przeszkadzają mi wtedy dźwięki z zewnątrz, nie muszę martwić się tym że sąsiad wierci dziurę w ścianie, nie przeszkadzają współlokatorzy. Nienawidzę za to słuchawek wkładanych do uszu. Są małe – to prawda. Są mało widoczne – także prawda. Miałem w rękach mnóstwo słuchawek do uszu, i żadne ale to żadne nie potrafiły wydobyć z siebie brzmienia które mi odpowiadało. Przez ostatni miesiąc zmuszony byłem do słuchania muzyki na takich słuchawkach. Dzisiaj nie wytrzymałem. Wziąłem do ręki moje Sennheisery, i postanowiłem coś z nimi zrobić. Tak dłużej być nie mogło żeby leżały na półce nieużywane. Do tej pory wydawało mi się że to wina głośnika (a gwarancji nie miałem – były odkupione za bezcen od znajomego). Jakie było moje zdziwienie gdy w końcu się za nie zabrałem.I tutaj zaczyna się właściwie już recenzja tych słuchawek. Gdy w końcu wziąłem je do ręki i zacząłem kombinować jak się do nich dobrać – co wydawało się niewykonalne – zacząłem grzebać przy kablu przy prawej (tej niedziałającej) słuchawce. W lekkich nerwach pociągnąłem lekko za mocno… i kabel po prostu wypadł ze słuchawki. Na początku przerażenie, które po chwili zamieniło się w pozytywne zdziwienie i totalne zaskoczenie. W tych słuchawkach kabel nie jest na żywca przylutowany do głośnika. Jest za to połączony do słuchawki za pomocą małego jacka. Genialne w swojej prostocie rozwiązanie. A co do rozłożenia samej słuchawki – nie ma żadnych śrubek. Wydawało mi się że firma tak daleko była posunięta w wierze w perfekcyjność swoich słuchawek że nie uznała za stosowne dania użytkownikowi możliwości dostania się do środka. Jak najbardziej mylne stwierdzenie. Słuchawki można doszczętnie rozebrać – wszystko wewnątrz połączone jest zatrzaskami. Wystarczy tylko chwila by je rozłożyć na części pierwsze, i chwila by je z powrotem złożyć.
Nie będę pisał o szczegółach naprawy – powiem tylko że wina tkwiła w jacku łączącym kabel z prawą słuchawką. Wszystko udało się naprawić – na szczęście. Śmieszny to był widok gdy pierwszy raz od dziesięciu lat miałem w ręku lutownicę.
Jeżeli chodzi o same słuchawki – testowałem ich wiele. W mojej kolekcji były cztery rodzaje słuchawek Panasonic, jedne Kossy, jedne Philipsy, miałem okazji słuchać muzyki na słuchawkach Technicsa… I żadne, ale to żadne z wszystkich tych słuchawek nie dorastają do pięt moim Sennheiserom. Doskonałe czyste brzmienie, którego korekcja za pomocą equalizera byłaby straszliwym bluźnierstwem. Z resztą – nigdy nie używam tego typu wynalazków – ponieważ jedynym celem ich istnienia jest zniekształcanie dźwięku. A nawet wielki fanatyk używania equalizerów zauważy bez kłopotu że tym słuchawkom używanie korektora może jedynie zaszkodzić.
Słuchawki generują czyste, mocne, barwne, dynamiczne i soczyste brzmienie. Ale jakie ono jest niesamowicie naturalne. Zapewniają one całkowitą precyzję we wszystkich częstotliwościach. Doskonale brzmi na nich każda muzyka – od muzyki klasycznej, poprzez EMB po death metal. Są one bardzo solidnie i precyzyjnie wykonane (tym bardziej że widziałem je od środka). Słuchawki są niesamowicie wręcz wygodne – uszy nie odczuwają tego że mamy założone słuchawki nawet po wielogodzinnym słuchaniu muzyki. Co mnie szczerze zdziwiło – te słuchawki w przeciwieństwie do innych naprawdę brzmią na mizernej jakości zintegrowanej karcie dźwiękowej SiS w moim laptopie. Jeżeli chodzi o brzmienie – bardzo ważną zaletą jest to że niesamowicie wyraźnie słychać na nich wysokie tony. Słychać doskonale wszystkie dźwięki które serwuje nam artysta. Niekiedy może się nawet zdarzyć że usłyszymy w tle dźwięki których na zwykłych słuchawkach nie słyszeliśmy. Dają one także mocny, czysty bas, a to dzięki neodymowym magnesom i perfekcyjnie wykonanym membranom. Są one bardzo lekkie i wytrzymałe.
Na sam koniec postanowiłem zostawić “ulubiony” aspekt techniczny każdego potencjalnego nabywcy, który nazywam stopniem odsysalności (lub odchudzania) portfela – w skrócie – cena. Nie jest ona mała – waha się od 299 zł w sklepach internetowych do 333 zł w Media Markcie. Na Allegro można kupić nowe za cenę od 159 do 299 zł. Jedyne co mogę Wam powiedzieć na taką cenę – warto. Naprawdę warto.
Parametry techniczne:
- Pasmo przenoszenia: 24-22.000 Hz
- Impedancja: 32 Ohm
- THD (zniekształcenia harmoniczne)
