The Birthday Massacre – Walking With Strangers

Walking With StrangersJak zauważyliście nie dodaję okładek płyt przy recenzjach. Tym razem będzie inaczej – bo okładka tej płyty jest po prostu świetna.

Płyta z resztą też do najgorszych nie należy. Powiem więcej – jest to płyta dobra. Ale może tak od początku?

Kto zna The Birthday Massacre ten wie jaki styl reprezentuje ta kapela. Nie lubię szufladkowania – ale dla tych którzy Birthdayów nie kojarzą – jest to – najkrócej mówiąc – rock gotycki z elementami elektroniki. No ale takich zespołów jest przecież sporo, prawda? Ten jednak się wyróznia. Grają bardzo czadowo, a za razem mrocznie i gotycko. Wokalistka ma też świetny głos – tak jak nie przepadam za damskim wokalem, tak w jej głosie można się zakochać. Czasami kojarzy mi się z głosem (sam nie wiem dlaczego) Magdy z zespołu NUN, czasami z Elizą z Gorthaur… W każdym razie śpiewa bardzo popowo – co genialnie komponuje się z electro-gotycko-gitarowym czadem.

Walking With Strangers jest utrzymane w dobrze znanym fanom charakterystycznym stylu reprezentowanym przez ten zespół. Nie odeszli od swojego grania – i chwała im za to. Bo taki The Birthday Massacre lubię. Jednocześnie można ze spokojem powiedzieć że zespół nie zatrzymał się w miejscu. Można powiedzieć że kontynuują obraną przez siebie muzyczną drogę. Birthdayów się kocha właśnie za to.

O płycie wiele napisać się nie da – trzeba jej po prostu posłuchać. Czad, piękny wokal i gotycki klimat w jednym. Nic odkrywczego – ktoś może powiedzieć. Tak, własnie. Ale płyta porywa, unosi w górę i zabiera słuchacza w piękną muzyczną podróż. Czasami uderzy bardzo ostro (początek oraz końcówka Red Stars), czasami będzie bardziej taneczna (Science, Remember Me), czasami przyspieszy (tytułowy Walking With Strangers), czasami miło zmieni kierunek (Weekend), a na koniec ukoi (Movie).

Dla fanów – pozycja obowiązkowa. Jest to jedna z ciekawszych pozycji wydanych w 2007 roku, która przypadnie do gustu nie tylko ludziom w “klimacie”, ale także i zwykłemu słuchaczowi. A już na pewno jest to najlepsza płyta w klimacie rocka gotyckiego (no chyba że Fields Of The Nephilim coś wyda ;) ) tego roku.

Tracklista:

1. Kill The Lights
2. Goodnight
3. Falling Down
4. Unfamiliar
5. Red Stars
6. Looking Glass
7. Science
8. Remember Me
9. To Die For
10. Walking With Strangers
11. Weekend
12. Movie

Ostateczna ocena: 8/10

Jedna odpowiedź

  1. gdzie mozna kupic te płyte ?

Dodaj komentarz