<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:georss="http://www.georss.org/georss" xmlns:geo="http://www.w3.org/2003/01/geo/wgs84_pos#" xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do music is dead</title>
	<atom:link href="http://zibi.wordpress.com/comments/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://zibi.wordpress.com</link>
	<description>punkt widzenia zależy od punktu słyszenia</description>
	<lastBuildDate>Mon, 09 Nov 2009 10:57:32 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.com/</generator>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
		<item>
		<title>Komentarz do wpisu Muzyka Szatana, którego autorem jest MI</title>
		<link>http://zibi.wordpress.com/2007/07/22/muzyka-szatana/#comment-187</link>
		<dc:creator>MI</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 09 Nov 2009 10:57:32 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://zibi.wordpress.com/2007/07/22/muzyka-szatana/#comment-187</guid>
		<description>Zapraszamy na Msza Święta o UZDROWIENIE duszy i ciała – TERAZ w sobote 14. XI. i 12. XII. 2009 r w Sanktuarium Świętego Józefa w Częstochowie – godz. 18,00. (ul. Okrzei-niedaleko supermarketu-lidl). Zapraszamy, tyle UZDROWIEN i naocznych CUDOW BOZYCH oraz EGZORCYZMY . Słowami ludzkimi nie da się opisać…Przybywają pielgrzymki z zagranicy, jak FRANCJI, WLOCH, USA, nawet Syberii-tysiące ludzi, ale Pan Bog dziala w duszy każdego człowieka. Prowadza kaplani-charyzmatycy. Krzeseleczko i grube ubranie ze sobą proszę wziąść. Zaprasza Rycerstwo Niepokalanej i Odnowa w Duchu Swiętym . Do zobaczenia i z Panem Bogiem Kochani !!!.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Zapraszamy na Msza Święta o UZDROWIENIE duszy i ciała – TERAZ w sobote 14. XI. i 12. XII. 2009 r w Sanktuarium Świętego Józefa w Częstochowie – godz. 18,00. (ul. Okrzei-niedaleko supermarketu-lidl). Zapraszamy, tyle UZDROWIEN i naocznych CUDOW BOZYCH oraz EGZORCYZMY . Słowami ludzkimi nie da się opisać…Przybywają pielgrzymki z zagranicy, jak FRANCJI, WLOCH, USA, nawet Syberii-tysiące ludzi, ale Pan Bog dziala w duszy każdego człowieka. Prowadza kaplani-charyzmatycy. Krzeseleczko i grube ubranie ze sobą proszę wziąść. Zaprasza Rycerstwo Niepokalanej i Odnowa w Duchu Swiętym . Do zobaczenia i z Panem Bogiem Kochani !!!.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Komentarz do wpisu The Birthday Massacre &#8211; Walking With Strangers, którego autorem jest karolina</title>
		<link>http://zibi.wordpress.com/2007/09/18/the-birthday-massacre-walking-with-strangers/#comment-186</link>
		<dc:creator>karolina</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 20 Oct 2009 13:45:25 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://zibi.wordpress.com/2007/09/18/the-birthday-massacre-walking-with-strangers/#comment-186</guid>
		<description>gdzie mozna kupic te płyte ?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>gdzie mozna kupic te płyte ?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Komentarz do wpisu Przemysł muzyczny nasz pan., którego autorem jest johny</title>
		<link>http://zibi.wordpress.com/2007/07/22/przemysl-muzyczny-nasz-pan/#comment-185</link>
		<dc:creator>johny</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 17 Oct 2009 18:14:43 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://zibi.wordpress.com/2007/07/22/przemysl-muzyczny-nasz-pan/#comment-185</guid>
		<description>Totalnie rozumiem autora tekstu i co chce nam powiedziec. 
Zgadzam sie z tym co dziki napisal w 100%!!!  
Przyklad: wlaczam angielski program muzyczny (w opisie pisze ze jest to godzinny program poswiecony wspolczesnej muzyce na czasie), leca reklamy (spoko, trzeba zarobic) i mam nadzieje ze uslysze zaraz dobry kawal ciekawej muzyki, bo przede mna zaraz duzo pisania pracy na uczelnie.
Reklamy sie koncza, zasiadam wygodnie w milusiej sofie i zaczyna sie... bez wstepu, ciagly jednostajny beat, z zazenowaniem oczekuje wkoncu jakiegos spiewu, moze odrobiny tekstu ciekawego w ktory moglbym sie wsluchac (w miedzy czasie widze ze spiewac bedzie Lady Gaga), ale jak narazie to przez 30sekund tancza (nie mowie ze brzydko, ale to nie lekcja tanca) i zaczyna wkoncu spiewac. Niestety (albo i stety) uslyszec artystki glosu sie nie da gdyz proporcja kompresji to conajmniej 10:1 z jakimis cudnie brzmiacymi, ewidentnie mocno zmasterowanymi efektami, ktore z piosenki tworza bardzo rytmiczny kawalek muzyki, w ktorym zwrotke od refrenu dzieli tylko inny uklad taneczny... Do street dance jak najbardziej, ale do sluchania w fotelu, przekomicznie irytujace. 
Ale przebolalem to, w koncu nastepna piosenka nie mogla juz byc gorsza. Otoz nie... MOGLA!
Kolejny utowor - artysky nie pamietam, tytulu tym bardziej. Tekst (cos tam ze imprezowanie, balety, dziwki czy cos) - tez lubie sie zabawic, upic niesamowicie, potanczyc itp. ale nie kapie sie w szampanie, a pupka nie kreca mi panie... To jesli chodzi o tekst i teledysk (ktory to wygladal bardzo interesujaca ;) )  ale muzycznie (nawet melodyjnie) to piosenka ch**owa!  Wokal ok, ale jak puscilem sobie potem ta piosenke w wykonaniu koncertowym to nasi hip hopowcy mieli w porownaniu z czarnym sliczne operowe glosy. O barwie glosu juz nie wspomne. 
Kolejny szit zamiast muzyki. Zaczalem juz liczyc ze moze chociaz Red Hot Chili Peppers uslysze, albo U2, albo cos z nu-jazzu, COKOLWIEK?!?!   ale nie!!!
Kolejny utwor praktycznie tak samo brzmiacy jak pierwszy, z ta roznica ze inny glos (bo inna wykonawczyni). Tylkiem zakrecila slicznie, ale jezykiem (w sensie spiewu ;P )  juz masakrycznie krytycznie!
Wiec wpadlem na inny pomysl! Moze poslucham Kerrang (jakby ktos nie wiedzial to rockowa stacja, maja tez gazete i takie tam). Ogolnie rockowo/metalowe klimaty. 
O Pink Floydach zapomnijmy, Led Zeppelinach tez, czyms nowszym jak Pantera, Tiamat czy Down rowniez.  Uslyszalem za to Linkin Park (bez komentarza) oraz Limp Bizkit  :(    i tutaj juz moje nerwy puscily!!!  

To wydarzylo sie dwa dni temu, a dzisiaj podczas przeszukiwania internetu w poszukiwaniu pakietow do edycji muzyki wpadlem na ten artykul, z ktorym to jestem zgodny od deski do deski. 

nie zrozumialem tylko komentarza Macieja: co ma zestawianie interwalow do tego co sie dzieje w muzyce???

Wiadomo - tez trzeba umiec ulozyc beat.  Tylko ze niestety muzyka jaka zostala wspomniana w artykule sklada sie tylko z petli muzycznych, ktore sa tak proste do zrobienia (szczegolnie teraz gdy MIDI jest dostepne dla kazdego), ze nie potrzeba miec do tego odrobiny pojecia o muzyce, a tylko wiedziec jak obslugiwac CuBase... 

O tekstach piosenek juz nie chce pisac, bo brak mi checi i wulgaryzmow :-P zeby opisac to co o tym mysle.

Pozdrawiam, johny 

(nie chce mi sie drugi raz tego czytac, za bledy przepraszam)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Totalnie rozumiem autora tekstu i co chce nam powiedziec.<br />
Zgadzam sie z tym co dziki napisal w 100%!!!<br />
Przyklad: wlaczam angielski program muzyczny (w opisie pisze ze jest to godzinny program poswiecony wspolczesnej muzyce na czasie), leca reklamy (spoko, trzeba zarobic) i mam nadzieje ze uslysze zaraz dobry kawal ciekawej muzyki, bo przede mna zaraz duzo pisania pracy na uczelnie.<br />
Reklamy sie koncza, zasiadam wygodnie w milusiej sofie i zaczyna sie&#8230; bez wstepu, ciagly jednostajny beat, z zazenowaniem oczekuje wkoncu jakiegos spiewu, moze odrobiny tekstu ciekawego w ktory moglbym sie wsluchac (w miedzy czasie widze ze spiewac bedzie Lady Gaga), ale jak narazie to przez 30sekund tancza (nie mowie ze brzydko, ale to nie lekcja tanca) i zaczyna wkoncu spiewac. Niestety (albo i stety) uslyszec artystki glosu sie nie da gdyz proporcja kompresji to conajmniej 10:1 z jakimis cudnie brzmiacymi, ewidentnie mocno zmasterowanymi efektami, ktore z piosenki tworza bardzo rytmiczny kawalek muzyki, w ktorym zwrotke od refrenu dzieli tylko inny uklad taneczny&#8230; Do street dance jak najbardziej, ale do sluchania w fotelu, przekomicznie irytujace.<br />
Ale przebolalem to, w koncu nastepna piosenka nie mogla juz byc gorsza. Otoz nie&#8230; MOGLA!<br />
Kolejny utowor &#8211; artysky nie pamietam, tytulu tym bardziej. Tekst (cos tam ze imprezowanie, balety, dziwki czy cos) &#8211; tez lubie sie zabawic, upic niesamowicie, potanczyc itp. ale nie kapie sie w szampanie, a pupka nie kreca mi panie&#8230; To jesli chodzi o tekst i teledysk (ktory to wygladal bardzo interesujaca <img src='http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' />  )  ale muzycznie (nawet melodyjnie) to piosenka ch**owa!  Wokal ok, ale jak puscilem sobie potem ta piosenke w wykonaniu koncertowym to nasi hip hopowcy mieli w porownaniu z czarnym sliczne operowe glosy. O barwie glosu juz nie wspomne.<br />
Kolejny szit zamiast muzyki. Zaczalem juz liczyc ze moze chociaz Red Hot Chili Peppers uslysze, albo U2, albo cos z nu-jazzu, COKOLWIEK?!?!   ale nie!!!<br />
Kolejny utwor praktycznie tak samo brzmiacy jak pierwszy, z ta roznica ze inny glos (bo inna wykonawczyni). Tylkiem zakrecila slicznie, ale jezykiem (w sensie spiewu ;P )  juz masakrycznie krytycznie!<br />
Wiec wpadlem na inny pomysl! Moze poslucham Kerrang (jakby ktos nie wiedzial to rockowa stacja, maja tez gazete i takie tam). Ogolnie rockowo/metalowe klimaty.<br />
O Pink Floydach zapomnijmy, Led Zeppelinach tez, czyms nowszym jak Pantera, Tiamat czy Down rowniez.  Uslyszalem za to Linkin Park (bez komentarza) oraz Limp Bizkit  <img src='http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_sad.gif' alt=':(' class='wp-smiley' />     i tutaj juz moje nerwy puscily!!!  </p>
<p>To wydarzylo sie dwa dni temu, a dzisiaj podczas przeszukiwania internetu w poszukiwaniu pakietow do edycji muzyki wpadlem na ten artykul, z ktorym to jestem zgodny od deski do deski. </p>
<p>nie zrozumialem tylko komentarza Macieja: co ma zestawianie interwalow do tego co sie dzieje w muzyce???</p>
<p>Wiadomo &#8211; tez trzeba umiec ulozyc beat.  Tylko ze niestety muzyka jaka zostala wspomniana w artykule sklada sie tylko z petli muzycznych, ktore sa tak proste do zrobienia (szczegolnie teraz gdy MIDI jest dostepne dla kazdego), ze nie potrzeba miec do tego odrobiny pojecia o muzyce, a tylko wiedziec jak obslugiwac CuBase&#8230; </p>
<p>O tekstach piosenek juz nie chce pisac, bo brak mi checi i wulgaryzmow <img src='http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_razz.gif' alt=':-P' class='wp-smiley' />  zeby opisac to co o tym mysle.</p>
<p>Pozdrawiam, johny </p>
<p>(nie chce mi sie drugi raz tego czytac, za bledy przepraszam)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Komentarz do wpisu 10 najlepszych płyt metalowych wszechczasów., którego autorem jest CowgirlFromHell</title>
		<link>http://zibi.wordpress.com/2007/09/20/10-najlepszych-plyt-metalowych-wszechczasow/#comment-184</link>
		<dc:creator>CowgirlFromHell</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 21 Sep 2009 20:15:23 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://zibi.wordpress.com/2007/09/20/10-najlepszych-plyt-metalowych-wszechczasow/#comment-184</guid>
		<description>Alice in chains- Dirt 
Death &quot;Sound Of Perseverance&quot;, 
Death &quot;Symbolic&quot; l
Death &quot;Indywidual Thought Patterns&quot;
Sepultura &quot;Roots&quot; 
Anthrax &quot;Spreading the disease&quot; 
Kreator &quot; Violent Revolution&quot; 
Judas Priest &quot;Painkiller&quot; 
Judas Priest &quot;Screaming for Vegance&quot; 
Slayer &quot; Reign In Blood&quot;
....nie nie takie podsumowania nie mają sensu....chciałby się jeszcze wymieniać.........koniec z listami !!</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Alice in chains- Dirt<br />
Death &#8220;Sound Of Perseverance&#8221;,<br />
Death &#8220;Symbolic&#8221; l<br />
Death &#8220;Indywidual Thought Patterns&#8221;<br />
Sepultura &#8220;Roots&#8221;<br />
Anthrax &#8220;Spreading the disease&#8221;<br />
Kreator &#8221; Violent Revolution&#8221;<br />
Judas Priest &#8220;Painkiller&#8221;<br />
Judas Priest &#8220;Screaming for Vegance&#8221;<br />
Slayer &#8221; Reign In Blood&#8221;<br />
&#8230;.nie nie takie podsumowania nie mają sensu&#8230;.chciałby się jeszcze wymieniać&#8230;&#8230;&#8230;koniec z listami !!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Komentarz do wpisu Muzyka Szatana, którego autorem jest jan</title>
		<link>http://zibi.wordpress.com/2007/07/22/muzyka-szatana/#comment-183</link>
		<dc:creator>jan</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 25 Jul 2009 08:22:12 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://zibi.wordpress.com/2007/07/22/muzyka-szatana/#comment-183</guid>
		<description>Kobieta przez wieki nosiła suknie podobnie jak jej doskonały wzór- Maryja. Kultura wykształciła ową formę ubioru w obronie przed męską pożądliwością, pobudzaną przez widok cześci ciała, głównie części nóg ponad kolanami i resztą ciała, aż do szyi bez przedramion. Tam gdzie kultura uboga jest w tąż formę istnieją bardzo często problemy na tle seksualno-etycznym związane m.in. z poligamią. Dzisiejsza moda, zwana w wielu kręgach neopogańską wprowadzana była etapami począwszy od dwudziestolecia międzywojennego aż do dzisiaj. Owa etapowość pozwoliła na zacieranie norm moralnych nawet wśród społeczności chrześcijańsakiej, w sposób przez laików niezauważany.Tak więc niemoralny strój, który wprowadzony jako nowy oburzał wiernych, przestawał ich powoli oburzać, kiedy wprowadzano ubiory jeszcze bardziej pożadliwe... Proces powyższy doprowadził do noszenia nawet przez kobiety kościoła katolickiego spódniczek mini, krótkich bluzek bez rękawów i z dekoltami, które odsłaniają cześci ciała pobudzające mężczyzn do grzesznych myśli. Podobnie przyjęły się spodnie które nawet luźne dają mężczyźnie wyraźne wyobrażenie kształtu nóg kobiety, będące naturalnym powodem pożądania i m.in. rozproszenia w czasie Eucharystii. Powszechność przedstawianego tu zjawiska doprowadziła do dwóch skrajnych zjawisk, które często się przenikają. Są nimi: spowszednienie misterium kobiety-zabijanie naturalnej wrażliwości cielesnej, prowadzące m.in. do rozczarowań małżeńskich, oraz rozbestwienie i wynaturzenie seksualne w wielu płaszczyznach o równie zgubnych skutkach. O. Pio miał racje, żądając od kobiet noszenia w kościele sukien 20 cm poniżej kolan, pończoch, ubrań zasłaniających również ramiona i bez dekoltu, oraz chustek na głowę. Na polecenia papieży wydawano po I wojnie światowej instrukcje ubioru odpowiadające opisywanym tu przyzwoitym normom w obowiązujące w sytuacjach życia codziennego. Choć dzisiaj wydają się one śmieszne w oczach społeczeństwa nie zostały nigdy zniesione, ale trwają w prawie naturalnym powydzieranym z naszych serc już w dzieciństwie przez inspirowaną szatańskim planem cywilizację śmierci. Jej przeciwstawieniem jest Miłość Boża, której Matką jest Maryja Panna- zawsze w sukni.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Kobieta przez wieki nosiła suknie podobnie jak jej doskonały wzór- Maryja. Kultura wykształciła ową formę ubioru w obronie przed męską pożądliwością, pobudzaną przez widok cześci ciała, głównie części nóg ponad kolanami i resztą ciała, aż do szyi bez przedramion. Tam gdzie kultura uboga jest w tąż formę istnieją bardzo często problemy na tle seksualno-etycznym związane m.in. z poligamią. Dzisiejsza moda, zwana w wielu kręgach neopogańską wprowadzana była etapami począwszy od dwudziestolecia międzywojennego aż do dzisiaj. Owa etapowość pozwoliła na zacieranie norm moralnych nawet wśród społeczności chrześcijańsakiej, w sposób przez laików niezauważany.Tak więc niemoralny strój, który wprowadzony jako nowy oburzał wiernych, przestawał ich powoli oburzać, kiedy wprowadzano ubiory jeszcze bardziej pożadliwe&#8230; Proces powyższy doprowadził do noszenia nawet przez kobiety kościoła katolickiego spódniczek mini, krótkich bluzek bez rękawów i z dekoltami, które odsłaniają cześci ciała pobudzające mężczyzn do grzesznych myśli. Podobnie przyjęły się spodnie które nawet luźne dają mężczyźnie wyraźne wyobrażenie kształtu nóg kobiety, będące naturalnym powodem pożądania i m.in. rozproszenia w czasie Eucharystii. Powszechność przedstawianego tu zjawiska doprowadziła do dwóch skrajnych zjawisk, które często się przenikają. Są nimi: spowszednienie misterium kobiety-zabijanie naturalnej wrażliwości cielesnej, prowadzące m.in. do rozczarowań małżeńskich, oraz rozbestwienie i wynaturzenie seksualne w wielu płaszczyznach o równie zgubnych skutkach. O. Pio miał racje, żądając od kobiet noszenia w kościele sukien 20 cm poniżej kolan, pończoch, ubrań zasłaniających również ramiona i bez dekoltu, oraz chustek na głowę. Na polecenia papieży wydawano po I wojnie światowej instrukcje ubioru odpowiadające opisywanym tu przyzwoitym normom w obowiązujące w sytuacjach życia codziennego. Choć dzisiaj wydają się one śmieszne w oczach społeczeństwa nie zostały nigdy zniesione, ale trwają w prawie naturalnym powydzieranym z naszych serc już w dzieciństwie przez inspirowaną szatańskim planem cywilizację śmierci. Jej przeciwstawieniem jest Miłość Boża, której Matką jest Maryja Panna- zawsze w sukni.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Komentarz do wpisu Muzyka Szatana, którego autorem jest jan</title>
		<link>http://zibi.wordpress.com/2007/07/22/muzyka-szatana/#comment-182</link>
		<dc:creator>jan</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 25 Jul 2009 08:20:35 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://zibi.wordpress.com/2007/07/22/muzyka-szatana/#comment-182</guid>
		<description>rock jest zły- prawda. Jako rock należy rozumieć wszelakie rozdaje muzyki wywodzące się z podstaw stworzonych m.in. przez Halleya, Priestleya, Hendrixa, Beatlesów. Ich wspólną cechą są: przebieg basowy i rytmiczny, które razem tworzą charakterystyczny synkopowany rytm. Niskie częstotliwości w połączeniu z uderzeniami perkusji są źródłem niepokoju, kamuflowanego często przez ładną, spokojną melodie lub/i tekst, wedle szatańskiego planu mieszania zła z dobrem, które staje się tu kłamliwą zasłoną. W takim wypadku zestawienie muzyki rockowej- łagodnej, bądź chrześcijańskiej z agresywną- satanistyczną, albo metalową i techno pozwala na zatarcie poczucia zła w pierwszym wymienionym przypadku.Do rocka wedle klasyfikacji muzykologicznej zalicza się tu większość współcześnie popularnych kierunków. Są to: Rock an&#039; roll, wszelakie rodzaje metalu, rock progresywny, reggae rock, funk, funky, R&amp;B, fushion, ska, rap, dance,disco polo, techno, oraz wszelakie ich pochodne, syntezy i kombinację, zawarte najczęściej w muzyce pop i wiele innych. Muzyka ta wykazuje liczne analogie z muzyką afrykańskich szamanów, która sama w sobie potrafi wprowadzić w trans, oraz kontakt ze złymi duchami. Potwierdzają to doświadczenia Jimmy&#039;ego Hendrixa, który grał z szamanami afrykańskimi twierdzącymi, że jego muzyka jest analogią ich muzyki. Beatlesi twierdzili,że rock wywodzi się prosto z dżungli. NIe można mylnie twierdzić, że tylko tekst służy do przekazywania treści. Podobnie jak przemawiają do nas same obrazy czy nawet dotyk, komunikacji służą niewątpliwie melodie, rytmy i ich kompilacje. Ich wpływ widać w życiowych absurdach, niezauważalnych nawet przez gorliwych chrześcijan. Jednym z nich jest sposób ubioru
muzyka rockowa w wersji łagodnej jest ponadto źródłem takiego &quot;transu&quot;,
który jest jednym ze sposobów rozmycia różnic pomiędzy dobrem, a złem.
Trwa w nim współczesna zbiorowość ludzka w dużej części, co objawia
się w obyczajach.
Oprócz wymienionych powyżej jest to m.in. brak moralnego sprzeciwu
wobec takich praktyk, jak chodzenie ze sobą, związane z przytulaniem,
całowaniem i innymi pieszczotami, rozbudzającymi głównie męskie
pożądanie...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>rock jest zły- prawda. Jako rock należy rozumieć wszelakie rozdaje muzyki wywodzące się z podstaw stworzonych m.in. przez Halleya, Priestleya, Hendrixa, Beatlesów. Ich wspólną cechą są: przebieg basowy i rytmiczny, które razem tworzą charakterystyczny synkopowany rytm. Niskie częstotliwości w połączeniu z uderzeniami perkusji są źródłem niepokoju, kamuflowanego często przez ładną, spokojną melodie lub/i tekst, wedle szatańskiego planu mieszania zła z dobrem, które staje się tu kłamliwą zasłoną. W takim wypadku zestawienie muzyki rockowej- łagodnej, bądź chrześcijańskiej z agresywną- satanistyczną, albo metalową i techno pozwala na zatarcie poczucia zła w pierwszym wymienionym przypadku.Do rocka wedle klasyfikacji muzykologicznej zalicza się tu większość współcześnie popularnych kierunków. Są to: Rock an&#8217; roll, wszelakie rodzaje metalu, rock progresywny, reggae rock, funk, funky, R&amp;B, fushion, ska, rap, dance,disco polo, techno, oraz wszelakie ich pochodne, syntezy i kombinację, zawarte najczęściej w muzyce pop i wiele innych. Muzyka ta wykazuje liczne analogie z muzyką afrykańskich szamanów, która sama w sobie potrafi wprowadzić w trans, oraz kontakt ze złymi duchami. Potwierdzają to doświadczenia Jimmy&#8217;ego Hendrixa, który grał z szamanami afrykańskimi twierdzącymi, że jego muzyka jest analogią ich muzyki. Beatlesi twierdzili,że rock wywodzi się prosto z dżungli. NIe można mylnie twierdzić, że tylko tekst służy do przekazywania treści. Podobnie jak przemawiają do nas same obrazy czy nawet dotyk, komunikacji służą niewątpliwie melodie, rytmy i ich kompilacje. Ich wpływ widać w życiowych absurdach, niezauważalnych nawet przez gorliwych chrześcijan. Jednym z nich jest sposób ubioru<br />
muzyka rockowa w wersji łagodnej jest ponadto źródłem takiego &#8220;transu&#8221;,<br />
który jest jednym ze sposobów rozmycia różnic pomiędzy dobrem, a złem.<br />
Trwa w nim współczesna zbiorowość ludzka w dużej części, co objawia<br />
się w obyczajach.<br />
Oprócz wymienionych powyżej jest to m.in. brak moralnego sprzeciwu<br />
wobec takich praktyk, jak chodzenie ze sobą, związane z przytulaniem,<br />
całowaniem i innymi pieszczotami, rozbudzającymi głównie męskie<br />
pożądanie&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Komentarz do wpisu Muzyka Szatana, którego autorem jest JA</title>
		<link>http://zibi.wordpress.com/2007/07/22/muzyka-szatana/#comment-181</link>
		<dc:creator>JA</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 09 Jul 2009 08:33:53 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://zibi.wordpress.com/2007/07/22/muzyka-szatana/#comment-181</guid>
		<description>Według Allana Blooma, muzyka rockowa ma przede wszystkim negatywne znaczenie wychowawcze: rujnuje wyobraźnię i zamyka młodych ludzi na odbiór wartościowej sztuki, „dostarcza przedwczesnej ekstazy i pod tym względem podobna jest do sprzymierzonych z nią narkotyków&quot;. Bloom nie ma wątpliwości: „To rynsztokowe zjawisko jest najwyraźniej spełnieniem zapowiedzi, która tak często pojawiała się w psychologii i literaturze, a mianowicie, że nasza słaba i znużona cywilizacja zachodnia zacznie na powrót czerpać siły z prawdziwego źródła: podświadomości. [...] I cóż znaleźliśmy? Nie twórcze demony, lecz blichtr showbiznesu. Wymakijażowany Mick Jagger w pstrokatych szmatkach to wszystko, co przywieźliśmy z podróży do piekła&quot;. Wielka maskarada, pieniądze, straszenie piekłem? Tak. Ale czy mieliśmy prawo spodziewać się czegoś innego? Czy czekaliśmy na jakieś zaskakujące, apokaliptyczne objawienie? Metafizyczne zło nie lubi nas zaskakiwać. Wystarczy mu miejsce w starej garderobie Micka Jaggera, pośród odpryskującej farby i gazet pełnych relacji z niegdysiejszych koncertów</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Według Allana Blooma, muzyka rockowa ma przede wszystkim negatywne znaczenie wychowawcze: rujnuje wyobraźnię i zamyka młodych ludzi na odbiór wartościowej sztuki, „dostarcza przedwczesnej ekstazy i pod tym względem podobna jest do sprzymierzonych z nią narkotyków&#8221;. Bloom nie ma wątpliwości: „To rynsztokowe zjawisko jest najwyraźniej spełnieniem zapowiedzi, która tak często pojawiała się w psychologii i literaturze, a mianowicie, że nasza słaba i znużona cywilizacja zachodnia zacznie na powrót czerpać siły z prawdziwego źródła: podświadomości. [...] I cóż znaleźliśmy? Nie twórcze demony, lecz blichtr showbiznesu. Wymakijażowany Mick Jagger w pstrokatych szmatkach to wszystko, co przywieźliśmy z podróży do piekła&#8221;. Wielka maskarada, pieniądze, straszenie piekłem? Tak. Ale czy mieliśmy prawo spodziewać się czegoś innego? Czy czekaliśmy na jakieś zaskakujące, apokaliptyczne objawienie? Metafizyczne zło nie lubi nas zaskakiwać. Wystarczy mu miejsce w starej garderobie Micka Jaggera, pośród odpryskującej farby i gazet pełnych relacji z niegdysiejszych koncertów</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Komentarz do wpisu Muzyka Szatana, którego autorem jest katolik</title>
		<link>http://zibi.wordpress.com/2007/07/22/muzyka-szatana/#comment-180</link>
		<dc:creator>katolik</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 09 Jul 2009 08:30:16 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://zibi.wordpress.com/2007/07/22/muzyka-szatana/#comment-180</guid>
		<description>Zaprzedaliśmy dusze rock&#039;n rollowi!...W grudniu 1971 roku, dwa lata po Woodstock, Circus Magazine informował, że Bill Ward, jeden z członków grupy Black Sabbath, „ma uczucie, że Szatan jest Bogiem&quot;. Nie ma w tym nic dziwnego, zważywszy, że przed koncertami zespół odprawiał czarne msze, a na okładkach swoich płyt zamieszczał znane elementy satanistycznej symboliki. Na jednym z takich albumów znajdują się słowa: „A ty, biedny głupcze, który trzymasz w ręku ten longplay, wiedz, że wraz z nim sprzedałeś swoją duszę, bo zostanie ona wnet uwięziona w tym piekielnym rytmie, w piekielnej mocy tej muzyki. A to muzyczne ukąszenie tarantuli zmusi cię do tańca, bez końca, bez przerwy&quot;. Członkowie Black Sabbath należą do obozu zdeklarowanych wyznawców Szatana. Tekst jednej ze swoich kompozycji zatytułowali podobnie jak Georg Friedrih Haendel 250 lat temu, Lord of the world. Różnica polega na tym, że Heandel sławił Boga. Tymczasem wokalista zespołu, Ozzy Osbourne, stwierdził wprost: „Nasze audytorium jest pod wpływem potęgi piekielnej i to właśnie tłumaczy nasze powodzenie&quot;. Podczas koncertów muzycy Black Sabbath proponują fanom współuczestnictwo w ceremoniach okultystycznych. W trakcie koncertu w Met Center publiczność ustawiła transparent z napisem: „Zaprzedaliśmy nasze dusze rock&#039;n rollowi&quot;. Hasło to stało się tytułem następnej płyty Black Sabbath. Po rozpoczęciu solowej kariery Ozzy Osbourne zwiększył frekwencję symboliki okultystycznej na okładkach swoich płyt. Na scenie dokonywał rytualnych mordów na małych zwierzętach, m.in. zabijał gołębie, nie pozosta- wiając po nich żadnego śladu. Jego koncerty nadal cieszyły się jednak dużą popularnością. Równie bliski kontakt z widzami stara się wytworzyć w czasie swych występów grupa The Rolling Stones. Jak pamiętamy, najbardziej efektowną stroną koncertów promujących ostatnią płytę zespołu Bridges to Babylon, była scenografia — most łączący scenę z publicznością i zapraszający do biblijnej „matki rozpusty&quot;. W trakcie innych koncertów odgrywano m.in. misterium voo-doo. Black Sabbath, Led Zeppelin, The Rolling Stones, Kiss, Slayer czy — ostatnio — Marilin Manson to wykonawcy natychmiast kojarzeni z satanizmem. Wszyscy oni mogliby podpisać się pod „wyznaniem wiary&quot;, które przed kilku laty w wywiadzie dla jednego z polskich czasopism złożył Glen Benton, lider amerykańskiej grupy Deicide (Bogobójstwo): „Cokolwiek robię w życiu, czynię dla Szatana, a nie by sprawić przyjemność jakimś dupkom. Moje teksty powstają w mej duszy, ja pozwalam jej tylko przemówić, ona jest czystym złem, jest w całości poświęcona dla Szatana&quot;. Ale satanizm, okultyzm i agresywny ateizm nie są wyłącznie domeną zespołów grających „ciężką muzykę&quot;. Do wielbicieli tych zjawisk należą również wykonawcy popularnych przebojów. John Lennon w wywiadzie dla londyńskiej gazety Evening Standard w marcu 1966 roku powiedział o przyszłości Beatlesów i świata: „Chrześcijaństwo przeminie. Jesteśmy bardziej popularni od Jezusa&quot;. Wielokrotnie twierdził też, że podpisał pakt z diabłem. W The Playboy Interviews with John Lennon &amp; Yoko Ono opowiedział o swoich okultystycznych doznaniach z młodości, a proces tworzenia swoich piosenek określił słowami: „To tak jak opętanie, jak jakieś medium&quot;. „Wyobraź sobie, że nie ma raju./ To łatwe, tylko spróbuj&quot; — tak zaczął swoją „ewangelię ateistów&quot;, słynny przebój Imagine. „Oni są kompletnie antychrześcijańscy. Naturalnie ja też jestem antychrze-ścijański, ale oni są tak bardzo antychrześcijańscy, że aż mnie zdumiewają, a to nie jest łatwe&quot; — mówił o Beatlesach Derek Taylor, ich agent prasowy.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Zaprzedaliśmy dusze rock&#8217;n rollowi!&#8230;W grudniu 1971 roku, dwa lata po Woodstock, Circus Magazine informował, że Bill Ward, jeden z członków grupy Black Sabbath, „ma uczucie, że Szatan jest Bogiem&#8221;. Nie ma w tym nic dziwnego, zważywszy, że przed koncertami zespół odprawiał czarne msze, a na okładkach swoich płyt zamieszczał znane elementy satanistycznej symboliki. Na jednym z takich albumów znajdują się słowa: „A ty, biedny głupcze, który trzymasz w ręku ten longplay, wiedz, że wraz z nim sprzedałeś swoją duszę, bo zostanie ona wnet uwięziona w tym piekielnym rytmie, w piekielnej mocy tej muzyki. A to muzyczne ukąszenie tarantuli zmusi cię do tańca, bez końca, bez przerwy&#8221;. Członkowie Black Sabbath należą do obozu zdeklarowanych wyznawców Szatana. Tekst jednej ze swoich kompozycji zatytułowali podobnie jak Georg Friedrih Haendel 250 lat temu, Lord of the world. Różnica polega na tym, że Heandel sławił Boga. Tymczasem wokalista zespołu, Ozzy Osbourne, stwierdził wprost: „Nasze audytorium jest pod wpływem potęgi piekielnej i to właśnie tłumaczy nasze powodzenie&#8221;. Podczas koncertów muzycy Black Sabbath proponują fanom współuczestnictwo w ceremoniach okultystycznych. W trakcie koncertu w Met Center publiczność ustawiła transparent z napisem: „Zaprzedaliśmy nasze dusze rock&#8217;n rollowi&#8221;. Hasło to stało się tytułem następnej płyty Black Sabbath. Po rozpoczęciu solowej kariery Ozzy Osbourne zwiększył frekwencję symboliki okultystycznej na okładkach swoich płyt. Na scenie dokonywał rytualnych mordów na małych zwierzętach, m.in. zabijał gołębie, nie pozosta- wiając po nich żadnego śladu. Jego koncerty nadal cieszyły się jednak dużą popularnością. Równie bliski kontakt z widzami stara się wytworzyć w czasie swych występów grupa The Rolling Stones. Jak pamiętamy, najbardziej efektowną stroną koncertów promujących ostatnią płytę zespołu Bridges to Babylon, była scenografia — most łączący scenę z publicznością i zapraszający do biblijnej „matki rozpusty&#8221;. W trakcie innych koncertów odgrywano m.in. misterium voo-doo. Black Sabbath, Led Zeppelin, The Rolling Stones, Kiss, Slayer czy — ostatnio — Marilin Manson to wykonawcy natychmiast kojarzeni z satanizmem. Wszyscy oni mogliby podpisać się pod „wyznaniem wiary&#8221;, które przed kilku laty w wywiadzie dla jednego z polskich czasopism złożył Glen Benton, lider amerykańskiej grupy Deicide (Bogobójstwo): „Cokolwiek robię w życiu, czynię dla Szatana, a nie by sprawić przyjemność jakimś dupkom. Moje teksty powstają w mej duszy, ja pozwalam jej tylko przemówić, ona jest czystym złem, jest w całości poświęcona dla Szatana&#8221;. Ale satanizm, okultyzm i agresywny ateizm nie są wyłącznie domeną zespołów grających „ciężką muzykę&#8221;. Do wielbicieli tych zjawisk należą również wykonawcy popularnych przebojów. John Lennon w wywiadzie dla londyńskiej gazety Evening Standard w marcu 1966 roku powiedział o przyszłości Beatlesów i świata: „Chrześcijaństwo przeminie. Jesteśmy bardziej popularni od Jezusa&#8221;. Wielokrotnie twierdził też, że podpisał pakt z diabłem. W The Playboy Interviews with John Lennon &amp; Yoko Ono opowiedział o swoich okultystycznych doznaniach z młodości, a proces tworzenia swoich piosenek określił słowami: „To tak jak opętanie, jak jakieś medium&#8221;. „Wyobraź sobie, że nie ma raju./ To łatwe, tylko spróbuj&#8221; — tak zaczął swoją „ewangelię ateistów&#8221;, słynny przebój Imagine. „Oni są kompletnie antychrześcijańscy. Naturalnie ja też jestem antychrze-ścijański, ale oni są tak bardzo antychrześcijańscy, że aż mnie zdumiewają, a to nie jest łatwe&#8221; — mówił o Beatlesach Derek Taylor, ich agent prasowy.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Komentarz do wpisu Muzyka Szatana, którego autorem jest psycholog</title>
		<link>http://zibi.wordpress.com/2007/07/22/muzyka-szatana/#comment-179</link>
		<dc:creator>psycholog</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 09 Jul 2009 08:26:50 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://zibi.wordpress.com/2007/07/22/muzyka-szatana/#comment-179</guid>
		<description>Rock Szatana...W grudniu 1969 roku, w Altamont w Kalifornii doszło do aktu przemocy podczas koncertu The Rolling Stones. Zginęło czworo ludzi. W świetle kamer telewizyjnych, u stóp sceny, na której Mick Jagger wykonywał swoje słynne Symphaty for the Devil (z albumu Beggars Banquet), członkowie subkultury Aniołowie Piekieł zamordowali młodego Murzyna. Mord miał charakter rytualny.„Rock&#039;n roll opanuje cię i zniszczy. Pozwala wniknąć najniższym elementom i cieniom. Rock był zawsze muzyką Szatana&quot; — twierdzi David Bowie.
Związki muzyków rockowych z satanizmem mają bogatą tradycję. Aleister Crowley (1875-1947), jeden z twórców XX-wiecznego satanizmu, osobiście podkreślał podobieństwo definicji współczesnej subkultury młodzieżowej — sex, drugs and rock&#039;n roll — do mechanizmu wywoływania satanistycznego transu, którego stałymi elementami są: powtarzanie tego samego rytmu, narkotyki i magia seksualna. Zdeklarowanym uczniem autora Księgi Prawa jest — obok Davida Bowie — Jimmy Page, lider Led Zeppelin i właściciel księgarni okultystycznej oraz domu, który wcześniej należał do Crowleya. Postać Crowleya cieszy się wśród muzyków szczególną estymą, występuje min. na okładce płyty Sergeant Pepper&#039;s Lonely Hearts Club Beatlesów. Równie głośną sprawą są towarzyskie i duchowe relacje między członkami zespołu Rolling Stones a Antonem Szandorem La Veyem, autorem Biblii Szatana, który w 1966 roku ogłosił się założycielem Kościoła Szatana [o książce La Veya zob. Michał C. Kacprzak, Nic, co zwierzęce..., Fronda nr 13/14 — przyp. red.]. La Vey zainspirował wiele tytułów piosenek zespołu, min. Satanic Majesty&#039;s Request czy wspomniane już Symphaty for the Devil, nieoficjalny hymn satanistów. Między innymi dlatego Newsweek nazwał Micka Jaggera „lucyferem rocka&quot; i pisał o jego „demonicznej sile manipulowania ludźmi&quot;. Gitarzysta grupy, Keith Richard, wyznał, że piosenki Stonesów powstawały spontanicznie, jakby w transie wywołanym inicjacją spirytystyczną. Tłumaczył, że „melodie przychodzą w całości&quot; i wypływają z wnętrza muzyków, gdyż są oni „chętnym i otwartym medium&quot;. Takie wyznania pojawiają się w środowiskach twórców rockowych znacznie częściej. Ted Nugent przy okazji piosenki Violent Love (Brutalna miłość), która — ze względu na obsceniczny tekst — nie była rozpowszechniana przez telewizję i stacje radiowe, powiedział: „Ludzie, piszę te piosenki tak szybko, że to wprost nie do uwierzenia. Pomysły wypadają po prostu z mojego wnętrza&quot;.  Odczucie własnej mediumiczności jest jednym z ważniejszych elementów inicjacji demonicznej, której świadectwa składają bardzo różni muzycy. Według relacji Fayne Pridgon, dziewczyny Jimi Hendrixa, jej chłopak „zawsze gadał o jakimś diable, że niby coś w nim jest, że nie może wcale nad tym zapanować, że nie wie, co go zmusza do robienia tego, co robi, mówienia tego, co mówi; a piosenki [po prostu] z niego wychodziły... Był taki zadręczony, po prostu rozdarty w środku. [...] Opowiadałam mu o mojej babce i tych jej dziwactwach, a on mówił, żebyśmy tam poszli i żeby jakaś zielarka czy ktoś taki zobaczył, czy nie da się tego demona z niego wyrzucić&quot; (ścieżka dźwiękowa filmu Jimi Hendrix). 
 
Także Little Richard wyznał: „Kierowała mną i rozkazywała mi inna siła. Siła ciemności, [...] w której istnienie wielu ludzi nie wierzy&quot;. Zresztą bez względu na uświadomione związki z Szatanem, muzycy rockowi z reguły chętnie podkreślają swoją duchową otwartość na nowe doświadczenia. W wywiadzie dla Circus Magazine kompozytor piosenek zespołu Me-at Loaf, Jim Steinemann, powiedział: „Zawsze byliśmy zafascynowani wszystkim, co nadnaturalne, a rock wydawał się nam doskonałym środkiem wyrażenia tego&quot;. Z kolei Jim Morrison, legendarny lider The Doors, określany jest przez swych biografów jako „nawiedzony uczeń ciemności&quot;, „odkrywca badający granice rzeczywistości po to, by sprawdzić, co się stanie&quot;.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Rock Szatana&#8230;W grudniu 1969 roku, w Altamont w Kalifornii doszło do aktu przemocy podczas koncertu The Rolling Stones. Zginęło czworo ludzi. W świetle kamer telewizyjnych, u stóp sceny, na której Mick Jagger wykonywał swoje słynne Symphaty for the Devil (z albumu Beggars Banquet), członkowie subkultury Aniołowie Piekieł zamordowali młodego Murzyna. Mord miał charakter rytualny.„Rock&#8217;n roll opanuje cię i zniszczy. Pozwala wniknąć najniższym elementom i cieniom. Rock był zawsze muzyką Szatana&#8221; — twierdzi David Bowie.<br />
Związki muzyków rockowych z satanizmem mają bogatą tradycję. Aleister Crowley (1875-1947), jeden z twórców XX-wiecznego satanizmu, osobiście podkreślał podobieństwo definicji współczesnej subkultury młodzieżowej — sex, drugs and rock&#8217;n roll — do mechanizmu wywoływania satanistycznego transu, którego stałymi elementami są: powtarzanie tego samego rytmu, narkotyki i magia seksualna. Zdeklarowanym uczniem autora Księgi Prawa jest — obok Davida Bowie — Jimmy Page, lider Led Zeppelin i właściciel księgarni okultystycznej oraz domu, który wcześniej należał do Crowleya. Postać Crowleya cieszy się wśród muzyków szczególną estymą, występuje min. na okładce płyty Sergeant Pepper&#8217;s Lonely Hearts Club Beatlesów. Równie głośną sprawą są towarzyskie i duchowe relacje między członkami zespołu Rolling Stones a Antonem Szandorem La Veyem, autorem Biblii Szatana, który w 1966 roku ogłosił się założycielem Kościoła Szatana [o książce La Veya zob. Michał C. Kacprzak, Nic, co zwierzęce..., Fronda nr 13/14 — przyp. red.]. La Vey zainspirował wiele tytułów piosenek zespołu, min. Satanic Majesty&#8217;s Request czy wspomniane już Symphaty for the Devil, nieoficjalny hymn satanistów. Między innymi dlatego Newsweek nazwał Micka Jaggera „lucyferem rocka&#8221; i pisał o jego „demonicznej sile manipulowania ludźmi&#8221;. Gitarzysta grupy, Keith Richard, wyznał, że piosenki Stonesów powstawały spontanicznie, jakby w transie wywołanym inicjacją spirytystyczną. Tłumaczył, że „melodie przychodzą w całości&#8221; i wypływają z wnętrza muzyków, gdyż są oni „chętnym i otwartym medium&#8221;. Takie wyznania pojawiają się w środowiskach twórców rockowych znacznie częściej. Ted Nugent przy okazji piosenki Violent Love (Brutalna miłość), która — ze względu na obsceniczny tekst — nie była rozpowszechniana przez telewizję i stacje radiowe, powiedział: „Ludzie, piszę te piosenki tak szybko, że to wprost nie do uwierzenia. Pomysły wypadają po prostu z mojego wnętrza&#8221;.  Odczucie własnej mediumiczności jest jednym z ważniejszych elementów inicjacji demonicznej, której świadectwa składają bardzo różni muzycy. Według relacji Fayne Pridgon, dziewczyny Jimi Hendrixa, jej chłopak „zawsze gadał o jakimś diable, że niby coś w nim jest, że nie może wcale nad tym zapanować, że nie wie, co go zmusza do robienia tego, co robi, mówienia tego, co mówi; a piosenki [po prostu] z niego wychodziły&#8230; Był taki zadręczony, po prostu rozdarty w środku. [...] Opowiadałam mu o mojej babce i tych jej dziwactwach, a on mówił, żebyśmy tam poszli i żeby jakaś zielarka czy ktoś taki zobaczył, czy nie da się tego demona z niego wyrzucić&#8221; (ścieżka dźwiękowa filmu Jimi Hendrix). </p>
<p>Także Little Richard wyznał: „Kierowała mną i rozkazywała mi inna siła. Siła ciemności, [...] w której istnienie wielu ludzi nie wierzy&#8221;. Zresztą bez względu na uświadomione związki z Szatanem, muzycy rockowi z reguły chętnie podkreślają swoją duchową otwartość na nowe doświadczenia. W wywiadzie dla Circus Magazine kompozytor piosenek zespołu Me-at Loaf, Jim Steinemann, powiedział: „Zawsze byliśmy zafascynowani wszystkim, co nadnaturalne, a rock wydawał się nam doskonałym środkiem wyrażenia tego&#8221;. Z kolei Jim Morrison, legendarny lider The Doors, określany jest przez swych biografów jako „nawiedzony uczeń ciemności&#8221;, „odkrywca badający granice rzeczywistości po to, by sprawdzić, co się stanie&#8221;.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Komentarz do wpisu Muzyka Szatana, którego autorem jest ks. M</title>
		<link>http://zibi.wordpress.com/2007/07/22/muzyka-szatana/#comment-178</link>
		<dc:creator>ks. M</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 09 Jul 2009 08:23:40 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://zibi.wordpress.com/2007/07/22/muzyka-szatana/#comment-178</guid>
		<description>Janis Joplin zmarła po przedawkowaniu heroiny. Jimi Hendrix po zażyciu narkotyków i tabletek nasennych oraz wypiciu alkoholu udusił się własnymi wymiotami. John Lennon zginął zastrzelony przez fana. Ron McKernan z grupy Grateful Dead zmarł wskutek postępującego zatrucia alkoholem. Brian Jones, gitarzysta The Rolling Stones, po przedawkowaniu narkotyków utopił się w swoim basenie. Bon Scott, lider AC/DC, po całonocnej pijatyce utopił się w swoich wymiotach. Sid Vicious, basista Sex Pistols, umarł, przedawkowawszy heroinę; wcześniej zamordował swoją przyjaciółkę. Keith Moon, twórca przebojów The Who, oszalał, a w końcu zmarł po przedawkowaniu leków. John Bonham z Led Zeppelin udusił się wymiotami po zatruciu wódką. Freddy Mercury, lider Queen, umarł na AIDS. Kurt Cobain, gitarzysta i wokalista Nirvany, popełnił samobójstwo pod wpływem heroiny, strzelając sobie w usta z rewolweru.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Janis Joplin zmarła po przedawkowaniu heroiny. Jimi Hendrix po zażyciu narkotyków i tabletek nasennych oraz wypiciu alkoholu udusił się własnymi wymiotami. John Lennon zginął zastrzelony przez fana. Ron McKernan z grupy Grateful Dead zmarł wskutek postępującego zatrucia alkoholem. Brian Jones, gitarzysta The Rolling Stones, po przedawkowaniu narkotyków utopił się w swoim basenie. Bon Scott, lider AC/DC, po całonocnej pijatyce utopił się w swoich wymiotach. Sid Vicious, basista Sex Pistols, umarł, przedawkowawszy heroinę; wcześniej zamordował swoją przyjaciółkę. Keith Moon, twórca przebojów The Who, oszalał, a w końcu zmarł po przedawkowaniu leków. John Bonham z Led Zeppelin udusił się wymiotami po zatruciu wódką. Freddy Mercury, lider Queen, umarł na AIDS. Kurt Cobain, gitarzysta i wokalista Nirvany, popełnił samobójstwo pod wpływem heroiny, strzelając sobie w usta z rewolweru.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
